Prewencja i konsekwencje zakażeń

Jak zabezpieczyć się przed pozwem o zakażenie pacjenta - kwestie sanitarne

Każdy ośrodek - zarówno ochrony zdrowia, jak i opieki społecznej - powinien dokładać starań aby uniknąć zakażeń pacjentów. Oprócz dodatkowych kosztów i konsekwencji zdrowotnych zakażenia mogą mieć też skutki prawne. Dla uniknięcia pozwów sądowych kluczowy jest wysoki standard higieny oddziałów, sal, czy gabinetów oraz odpowiednie wyszkolenie personelu.

W przypadkach zakażenia (np. żółtaczką lub gronkowcem złocistym) pacjenci mogą ubiegać się o odszkodowanie. Jednostce może zostać wytoczony proces cywilny za domniemaną niedbałość w przestrzeganiu procedur sanitarnych. Przyjrzyjmy się, czym są zaniedbania:

Wystrzegajmy się zaniedbywania codziennych procedur

Ważnym zagadnieniem na początku procesu jest ustalenie przebiegu zdarzeń. Często szuka się związku przyczynowo-skutkowego w oparciu o dokumentację, jaką prowadziła placówka medyczna. W prawie cywilnym związek przyczynowy jest jedną z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, bo zawsze ktoś jest odpowiedzialny za warunki panujące w szpitalu, czy gabinecie, w którym potencjalnie doszło do szkody.

Trzeba jednak podkreślić, że odpowiedzialność ogranicza się do normalnego przebiegu zdarzeń. To znaczy, że w sytuacjach krytycznych niemożliwe jest zadbanie o odpowiednią higienę, czy bezpieczeństwo pacjentów. Zdarzenia wtedy nie następują „normalnie” - według procedur. W takich okolicznościach odpowiedzialność odszkodowacza placówki będzie zmniejszona lub zupełnie odwołana.

Czytaliśmy, że jednym z przykładów takiej sytuacji może być wypadek ambulansu, który wiezie pacjenta na SOR. Wypadek ambulansu, jako zdarzenie nieznormalizowane nie podlega pod procedury szpitala i z tego względu poszkodowany pacjent nie może rościć o odszkodowanie.

Czyli, zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania szpital ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.

Dokumentacja higieniczna to podstawa, ale czy wystarcza?

Najczęściej dochodzi do pozwów związanych z zakażeniem pacjenta. Szukanie konkretnych, albo ogólnych przyczyn jest w tym przypadku utrudnione, bo po pewnym czasie ciężko jest wykazać nieprawidłowości higieniczne, nawet jeżeli w dokumentacji placówki jest zapis o sprzątaniu powierzchni. Z praktyki wiemy, że tego typu sprawy rozstrzygane są w większości na korzyść byłego pacjenta. Wynika to dość z prostej logiki: mniema się, że prawdopodobieństwo zakażenia w szpitalu jest duże (bo gdzieżby indziej pacjent mógł się zarazić?). Faktycznie jest to trudne do ustalenia.

Tego typu rozważanie możemy znaleźć w jednym z uzasadnień Sądu Najwyższego z 1998 roku:

„(...) Przeprowadzenie dowodu istnienia związku przyczynowo-skutkowego miedzy pobytem w szpitalu, a późniejszym zachorowaniem na żółtaczkę jest zadaniem ogromnie trudnym, w grę bowiem wchodzą procesy biologiczne trudno uchwytne i niepoddające się obserwacji, dokumentacji itp. (…)”. Właśnie z tego względu w orzecznictwie nie wymaga się dowodu pewnego. Ten sposób myślenia działa na niekorzyść ośrodków zdrowia.

Jedną z linii obrony, jaką placówka medyczna może się kierować po późniejszych rozprawach jest przeprowadzanie badań przed przyjęciem pacjenta do placówki oraz tuż przed jej opuszczeniem. Niestety koszt jest tu wysoki i pracochłonność tej procedury może niepotrzebnie zmienić uwagę szpitala, czy domu opieki społecznej.

Najczęstszymi procedurami, które warto dokumentować będą:

  • sprzątanie i dezynfekcja pomieszczeń,
  • dezynfekcja sprzętów, wyrobów medycznych,
  • minimalizowanie transmisji drobnoustrojów - istotna jest tu czystość odzieży oraz korzystanie z ochrony jednorazowego użytku,
  • sterylizacja sprzętu oraz pieczołowite go układanie,
  • stosowanie zasad aseptyki oraz odpowiednich zabezpieczeń,
  • izolacja chorych zakaźnie,
  • szkolenia personelu.

Sprawdzania rzeczywistego stanu higieny nikt nam nie zabroni

Oprócz realizacji procedur i ich dokumentacji przydatne będzie również sprawdzanie, czy rzeczywiście to, co zastajemy na papierze, ma wyraz w rzeczywistości. Do tego przydają się różnego rodzaju przyrządy: np. testy biologiczne, testy do sterylizacji, mazaki widoczne w świetle UV.

Innego rodzaju kontrolą będzie zewnętrzny audyt. Mogą mu podlegać metody sprzątania powierzchni lub zasady postępowania z pacjentami.

Dla osób odpowiedzialnych za czystość w obiektach możemy polecić szkolenie jednej z naszych zaprzyjaźnionych firm: Specjalistyczne Czyszczenie Obiektów CLEAN UP

Pamiętajmy, że poszkodowany zawsze zbiera swoją dokumentację medyczną przed wniesieniem oskarżenia. Warto zatem zadbać, żeby była ona kompletna i żeby mogła zostać poświadczona dokumentami szpitala świadczącymi o stanie higieny.

 

Na zakończenie

Przypomnieć warto, że wszystkie preparaty używane do dezynfekcji we wszystkich obszarach powinny mieć dopuszczenie i badania na rynek medyczny.

Niestety w ostatnim czasie na rynku pojawiło się wiele preparatów bez właściwie przeprowadzonych badań skuteczności bójczej, a ich sprzedawcy nie wahają się przed wprowadzaniem klientów w błąd. W przypadku pozwu o odszkodowanie, brak potwierdzenia skuteczności stosowanych preparatów może zaprzepaścić szanse na skuteczną obronę.

 


 

Literatura:

M. Nesterowicz „Prawo medyczne” Toruń 2000 r.

A. Rososzczuk „Odpowiedzialność podmiotu leczniczego za szkody spowodowane niewłaściwym postępowaniem medycznym lekarza pozostającego w stosunku pracy z tym podmiotem” Roczniki nauk prawnych, Tom XXIII, nr 4, 2013 r.

 

f Polub nas na facebooku i bądź na bieżąco Wymieniaj punkty na nagrody

 

Podziel się swoim komentarzem z innymi
pixelpixelpixelpixelpixelpixel